Jakub, Julia i Wiktor kontra Roch, Faustyna i Kordian
Sko?czy?a si? moda na Izaury, Pamele, Nicole i Jessiki. Ponad po?owa wroc?awian urodzonych w ubieg?ym roku dosta?a tradycyjne imiona.
Najnowsze dane Urz?du Stanu Cywilnego nie pozostawiaj? w?tpliwo?ci: grubo ponad 300 Kubusiów i Julek, 200 Kacprów i Wiktorów, 180 Oliwii i tyle samo Micha?ów. To ubieg?oroczna ?cis?a czo?ówka. Wysoko w rankingu popularno?ci znalaz?y si? te? takie imiona jak: Mateusz, Majka, Natalia, Karol, Zuzia i Filip.
- Te najpopularniejsze nie zmieniaj? si? od lat - przyznaje Danuta Bu?a z dzia?u urodze? Urz?du Stanu Cywilnego. - Czyli: Ola, Bartek, Hania, Maciek, Zosia, Anna, Piotr - wymienia jednym tchem.
Jeszcze kilka lat temu co drugi ch?opiec nazywa? si? Kevin albo Denis, a w?ród dziewcz?t królowa?y Izoldy, Estery, Amandy i Larysy. Teraz rodzice rzadko nazywaj? swoje dzieci dziwacznie, ale zdarzaj? si? i tacy.
- Zawsze znajdzie si? rodzic, który chce, ?eby jego dziecko wyró?nia?o si? w?ród innych. A nietypowe imi? to zapewnia - t?umaczy urz?dniczka. - Cz?sto zapomina si? jednak, ?e taki berbe? kiedy? doro?nie, a wymy?lne imi? mo?e sta? si? powodem ?artów i utrudnia? ?ycie - zaznacza.
Za wyj?tkowe urz?dnicy z wydzia?u urodze? uznali imiona: Jeremiasz, Gaja, Wawrzyniec, Dacjan i Ksenia. Bo nosi je tylko pi?cioro spo?ród wszystkich 8700 urodzonych we Wroc?awiu dzieci. Naszemu miastu przyby?o te? tylko dwóch Rochów i po dwie Faustyny i Konstancje. Natomiast obcobrzmi?ce Iwo czy Stella dosta?o w sumie tylko 8 noworodków.
Zdaniem specjalistów najwi?kszy wp?yw na to, jakie przypadnie noworodkowi imi?, maj? media. Rodzice przy wyborze sugeruj? si? g?ównie nimi. Swoje dzieci nazywaj? tak, jak nazywaj? si? bohaterowie ulubionych filmów albo seriali. O wiele rzadziej inspiruje ich literatura. Dowód? W ubieg?ym roku we Wroc?awiu urodzi?o si? ponad 130 Amelii i tylko trzech Kordianów.
Moda na nadawanie dzieciom imion bohaterów telewizyjnych hitów zacz??a si? ponad 20 lat temu. Wtedy ci??arne Polki rozczula?y si? nad losem niewolnicy Izaury, a pó?niej jej imi? masowo dawa?y swoim córkom.
- Rzadkie imi? jest zazwyczaj spe?nieniem marze? rodziców o cudownym, nieosi?galnym dla nich ?wiecie, który codziennie widz? w telewizji - t?umaczy Tomasz Grzyb, psycholog spo?eczny. - Doro?li my?l?, ?e w ten sposób zapewni? dziecku chocia? jego cz???. Specjalista podkre?la, ?e takie przypadki zdarzaj? si? g?ównie w?ród ludzi niewykszta?conych. To oni ch?tnie identyfikuj? si? z bohaterami ze szklanego ekranu.
Wymy?lne nazywanie dzieci to fanaberia. Wygl?da na to, ?e nigdy si? nie zmieni. Bo Adelajd? kiedy? zast?pi Esmeralda. - Wszystko zale?y od tego, która z popularnych pa? najbardziej poruszy serca przysz?ych mam - ?mieje si? psycholog.