Bandycki napad na szlaku turystycznym
W miniony weekend dosz?o do bandyckiego napadu na Nosalu. Turystk? z Lublina zaatakowa?a para m?odych ludzi. Kamieniami wymierzyli jej ciosy w g?ow?. ?upem bandytów pad? plecak kobiety, jej telefon i aparat fotograficzny. Z powa?nymi obra?eniami trafi?a do szpitala. Na razie nie uda?o si? zatrzyma? bandytów. Policja prowadzi ?ledztwo. Im bli?ej nieba tym bezpieczniej. Taka by?a do tej pory zasada. Na tatrza?skich szlakach ludzie gór kierowali si? specyficznym kodeksem etycznym. Nie zdarza?o si? raczej, by w Tatrach dochodzi?o do przest?pstw. Ten obraz zburzy?y morderstwa z 2003 roku, które zaszokowa?y opini? publiczn?. Teraz nawet bandyckie napady s? w górach mo?liwe. - Wybra?am si? sama na Nosal - opowiada pani Anna z Lublina. - Na szczycie siedzia?a para m?odych ludzi, ch?opak i dziewczyna. Poprosi?am, ?eby zrobili mi zdj?cie moim aparatem. Potem siedzia?am chwil? i zacz??am schodzi? zej?ciem w stron? tamy. Bardzo szybko dogoni?am schodz?c? wolno par?. Oni jakby si? oci?gali i bardzo powoli schodzili. Gdy przechodzi?am ko?o ch?opaka, poczu?am bardzo silne uderzenie kamieniem w twarz. Krzycza?am: co wy robicie! Bili mnie tak a? straci?am przytomno??. Pani Ania otrzyma?a kilkana?cie ciosów w g?ow?. Gdy si? ockn??a, zorientowa?a si?, ?e nie ma okularów. Postanowi?a podej?? w stron? trasy narciarskiej.