My si? Szczuki nie boimy
Dolno?l?zacy wzi?li wczoraj udzia? w castingu do „Ostatniego ogniwa”
Najpierw pisemny test z pytaniami m.in. o to, ile garbów ma dromader, potem próba przed kamer?. Z takimi zadaniami musieli zmierzy? uczestnicy castingu do kolejnej edycji „Najs?abszego ogniwa”.
Nie wiadomo, co – strach przed prowadz?c? teleturniej Kazimier? Szczuk?, czy deszczowa pogoda, sprawi?o, ?e na nadmiar ch?tnych organizatorzy nie mogli narzeka?. O 11 we wroc?awskim hotelu Europeum, gdzie odbywa?y si? przes?uchania, by?o zaledwie kilkana?cie osób. – Leje i ludziom nie chce si? rusza? z domu – skwitowali organizatorzy. – Wczoraj w Krakowie przysz?y do nas t?umy.
Kandydaci, którzy zdobyli odpowiedni? liczb? punktów w te?cie, przechodzili prób? przed kamer?. Materia? obejrz? w Warszawie producenci programu i zdecyduj?, kto zostanie zaproszony na wizj?.
– Odpad?em, zabrak?o mi kilku punktów. A tak chcia?em si? zmierzy? z pani? Szczuk?, to taka ciekawa przeciwniczka – ubolewa wroc?awianin Wojciech ?migasiewicz.
Przez sito testu przesz?a El?bieta Piwko-Parady?
z Dzier?oniowa. – Mam ?y?k? do hazardu. Bra?am ju? udzia? w paru teleturniejach – opowiada. – W „Najs?abszym ogniwie” ba?abym si? nie z?o?liwo?ci Kazimiery Szczuki, ale raczej uczestników, którzy eliminuj? mocnych rywali.
Nowa edycja „Najs?abszego ogniwa” pojawi si? w jesiennej ramówce TVN.