Zawodówki nie mog? znikn??
Murarz, rze?nik, cukiernik - tych fachowców najbardziej brakuje na naszym rynku pracy. Nie ma ich, bo m?odzie? wybiera licea profilowane zamiast zawodówek.
- To jest najwi?kszy dramat polskiego szkolnictwa. Gimnazjali?ci, którzy nie uzyskuj? odpowiedniej ilo?ci punktów, ?eby kszta?ci? si? w ogólniakach, id? do szkó? profilowanych, które przygotowuj? do matury, ale nie ucz? ?adnego zawodu.
Trac? na tym wszyscy: i rynek, i sami uczniowie - przypomina Józef Hordejuk, dyrektor Izby Rzemie?lniczej i Przedsi?biorczo?ci w Bia?ymstoku.
Problem widz? te? nauczyciele.
- Odchodzenie od szkó? zawodowych nie by?o najlepszym wyj?ciem. Wielu uczniów nie radzi sobie z przyswajaniem wiedzy. Z korzy?ci? dla nich by?oby, gdyby od razu po gimnazjum uczyli si? konkretnego zawodu - podkre?la Alfred Komar, dyrektor gimnazjum przy ul. Antoniuk Fabryczny.
Niestety, cz?sto rodzice maj? zbyt wysokie ambicje.
- Nawet nie wyobra?aj? sobie, by ich dziecko mog?o chodzi? do zawodówki. Musi by? matura. Rzeczywisto?? jest taka, ?e wielu uczniów liceów profilowanych egzaminu nie zdaje - przypomina J?drzej ?ucyk, dyrektor Zespo?u Szkó? Mechanicznych.
- Poza tym ucze?, który ko?czy zawodówk?, mo?e kontynuowa? nauk? i zrobi? matur? - przypomina.
- My?l?, ?e dobrym pomys?em by?oby ustalenie dolnej granicy punktów z egzaminu gimnazjalnego, która od razu kierowa?aby uczniów do szkó? zawodowych.
Gimnazjali?ci, którzy chcieliby uczy? si? w szko?ach ?rednich, od pocz?tku musieliby przyk?ada? si? do nauki - uwa?a Jan Szcz?sny, zast?pca naczelnika wydzia?u edukacji urz?du miejskiego.
Ministerstwo edukacji nie my?li na razie o likwidacji liceów profilowanych i rozwoju zawodówek.
- Trwaj? tylko rozmowy z nauczycielami, którzy zwracaj? uwag? na ten problem. Jednak na razie nie przygotowujemy rozwi?za? systemowych - mówi Aneta Wo?niak, rzecznik MEN-u.